Tzw akademicka metoda naukowa nie jest bezpośrednią metodą poznawczą, ale pośrednią i dlatego nie może być przyjmowana za niezależną i obiektywną. Nie jest ponadto doskonałą ponieważ jest obarczona podstawowym błędem poznawczym wynikającym z niedoskonałości zmysłów ludzkiego ciała i niedoskonałego ludzkiego umysłu. Jest też obaczona błędem aksjomatycznym, który umożliwia stworzenie fałszywej tezy, a następnie na jej podstawach prefabrykowanie fałszywych dowodów, które tą fałszywą tezę, choć pozornie tylko, potwierdzą i obronią. Na tym polega gra pozorów. Jednocześnie, chociaż potwierdzoną fałszywymi dowodami fałszywą tezę da się obalić prawdziwymi dowodami, można dalej utrzymywać fałszywą tezę w jej pozornym życiu tworząc kolejne kontrargumenty i fałszywe dowody przeciw faktom i prawdzie na tym pośrednim poziomie poznania.

Prawdziwe poznanie to nie tworzenie tez i następnie prefabrykowanie dowodów na potwierdzenie tych tez, które mogą zostać fałszywie rozpoznane w celu potwierdzenia tychże fałszywie postawionych tez. Obserwujemy, że takie praktyki są stosowane cały czas w różnych miejscach i przy rónych okazjach w naszym świecie. Trwa to nieprzerwanie i od niepamiętnyh czasów, przejawiając się w ciągłej rywalizacji i współzawodnictwie tzw. dobra ze złem, wszędzie tam gdzie jest konflikt interesów między ludźmi o mentalności i naturze boskiej, a ludźmi o mentalności i naturze demonicznej. Problemy tego typu konfliktów pojawiają się wszędzie, gdzie mamy do czynienia z próbami fałszowywania albo ukrywania prawdy i faktów dotyczących najistotniejszych obszarów naszej rzeczywistości i naszego życia. Świadomość tych dwóch rywalizujących ze sobą i przeciwstawnych grup wpływu, będąca jednocześnie tą samą formą energii źródłowej, jest determinowana jej odwrotną polaryzacją.

Ci pierwsi, z wymienionej powyżej grupy, o naturze boskiej, swoją świadomość mają spolaryzowaną do wewnątrz, do źródła wszystkiego. Drudzy, o naturze demonicznej, na zewnątrz, w kierunku od źródła wszystkiego. Tą polaryzację możemy widzieć w każdym aspekcie życia w świecie materii, w tzw świecie ziemskim, w świecie dualizmu. Oczywiście istnieje wiele pomieszanych i pośrednich podkategorii takiej polaryzacji, dlatego możemy zaobserwować istnienie wielu ludzi, o których nie da się jednoznacznie powiedzieć jak ich świadomość jest ukierunkowana i spolaryzowana, czy stoją po stronie światła czy ciemności, dobra czy zła. Przynajmniej naytchmiastowe określenie tego może nie być tak oczywiste dla każdego, ale nie jest niemożliwe. Taki stan rzeczy jest częściowo wynikiem powszechnej ludzkiej ignorancji, czyli ignorowania prawdy o otarzającym nas świecie i jego naturze i częściowo demonicznej propagandy, której celem jest tworzenie i utrzymywanie ogólnego zamętu i chaosu świadomości u ludzi, którzy chcą przyjmować neutralną pozycję, jako swoją postawę życiową. Zabieg kreowania zamętu ma na celu ukrycie motywacji oraz czynów, które w oczach ogółu mogą być uznane za niegodne. Cały ten złowieszczy i niszczycielski wysiłek propagandowy wkładany jest w ogólną kontrolę świadomości ludzkiej na ziemi z powodu obaw demonicznych kontrolerów natury tego świata przed odpowiedzialnością za swoje czyny.

Prawda i czyste motywy nie mają nic wspólnego ze strachem przed odpowiedzialnością ponieważ ani strach, ani niepożądane skutki czynów nie mają do nich dostępu i nie mieszają się z ich naturą i jej cechami.

W transcendentalnej (do tej ziemskiej materii) naturze źródła wszystkiego, tej samej, której częścią (jako jaźń) jesteśmy, dualizm percepcji nie istnieje. Świadomość jest zintegrowaną częścią jaźni i w czystym stanie doświadcza ciągłego poczucia absolutnej jedności ze źródłem. I wcale nie oznacza to braku różnorodności, albo zaniku indywidualności w takim stanie. Różnice istnieją bezkonfliktowo, w sposób harmonijnie zintegrowany. Nie ma konfliktu czy dwubiegunowości.

Więc w tej czystej świadomości, która jest wieczną i integralną cechą wyzwolonej z iluzji jaźni, dualizm nie istnieje, a jeśli założymy, że jakaś jego forma jednak w niej istnieje, to istnieje ona tylko jako sztucznie utrzymywany, abstrakcyjny koncept i fikcja, a nie bezpośrednia, czysta i esencjonalna prawda.

W świecie materialnym, którego percepcja oparta jest na dualiźmie, iluzoryczną prawdę, która jest de facto fikcyjną formą i tymczasowym substytutem samej prawdy, można fałszywie postrzegać jako rzeczywistą, ale taki rodzaj postrzegania wynika z pogrążenia świadomości w energii iluzji. Różnica między esencjonalną i rzeczywistą prawdą, a fikcyjną, substytucjonalną i tymczasową prawdą jest jak różnica między życiem i śmiercią, jak między duchem i materią, jak między duszą i ciałem, jak między człowiekiem, a jego ubraniem.

W rzeczywistości i esencji wiecznego życia nie istnieje coś takiego jak fałszywa prawda, tak jak nie istnieje złe dobro. Nie istnieje też abstrakcyjna prawda, bo wtedy nie jest ona prawdą, ale fikcją lub fałszem. Abstrakcja nie jest rzeczywistym i esencjonalnym, żywym bytem, ale sztucznie podtrzymywanym przy życiu, tymczasowym konceptem i substytutem rzeczywistości.

Dla ludzi pogrążonych w ignorancji, czyli w nieświadomości dotyczącej ich prawdziwej tożsamości, w zapomnieniu o ich wiecznej naturze przykrytej iluzją fikcyjnych konceptów myślowych i form, pojęcia wiecznej jaźni i wiecznej prawdy są jedynie fałszem i abstrakcją, a w najlepszym razie tymczasowym wyobrażeniem. Ci ludzie nie są w stanie widzieć, ani realizować wiecznej prawdy ani o sobie, ani o naturze pierwotnego źródła właśnie dlatego, że ich jaźń jest odwrotnie spolaryzowana, co jest zarazem przyczyną i skutkiem ich iluzji i oddzielenia od wiecznego źródła, które zasila wszystkie fraktale, które wypromieniowało, czyli także każdą indywidualną jaźń przebywającą i zasilającą ożywione ciało ludzkie.

Nie da się patrzeć na Słońce będąc do niego odwróconym plecami. Właśnie dlatego ludzie, którzy zachowują taką postawę pozbawiają się pełni energii spełnienia dostarczanej przez pierwotne źródło wszystkiego. Polaryzacja świadomości wynika z działania wolnej woli, świadomie lub nieświadomie przejawianej. Dlatego tacy ludzie, z własnej woli, stale poszukują innych źródeł uzupełnienia swojego energetycznego braku spełnienia, który jest skutkiem zakłócenia lub zatoru ich naturalnego połączenia z pierwotnym, wiecznym źródłem. Próbują osiągnąć to na różne nienaturalne, wciąż ponawiane i rozwijane sposoby. Poszukują innych jaźni, na których mogą energetycznie żerować i uzupeniać ten swój brak w taki sposób w jaki robią to pasożyty i wampiry. W naszym świecie takie demoniczne nastawienie i odwrotna (perwersyjna) polaryzacja świdomości są przyczynami istnienia niewolnictwa, eksploatacji jednych ludzi przez drugich, różnego rodzaju gwałtów, bezdusznego i pozbawionego empatii zabijania zwierząt, nieodpowiedzialnej i toksycznej w skutkach eksploatacji natury materialnej, wojen, cierpienia, chorób, nienaturalnej śmierci i wszystkiego innego, co możemy nazywać tu potocznie złem.

Najeży uświadomić sobie, że rzeczona polaryzacja ostatecznie nie jest kwestią zdeterminowanego losu lub przeznaczenia. Jest skutkiem wolnego wyboru każdej indywidualnej i samoświadomej jaźni oraz spontanicznej kreacji.

:Bolemir.

X