Mądry człowiek jest jak ogień. On płonie siłą prawdy. Raczej wolałby umrzeć niż zostać czyimś niewolnikiem. Śmierć nie jest dla niego zbyt istotnym wydarzeniem, gdyż nie może sprzedać swojego wiecznego życia, wymienić go na różne rodzaje substytutów, ani podporządkować się różnym rodzajom fałszywych idei lub ludzi. Nie może im służyć. Aby powstrzymać rozprzestrzenianie się takiego ognia społeczeństwo od niepamiętnych czasów produkuje i dostarcza ludziom fałszywej wiedzy. Taka jest właśnie funkcja systemowych szkół, uniwersytetów, oświaty, kultury, religijnego i naukowego lobby. One nie służą świadomym ludziom. Służą zapomnieniu i przeszłości, służą interesom grupy drapieżników ciagle wygłodniałych w swoim ego, nienasyconych do granic możliwości.

Piramidalny system społeczny nadaje lub sprzedaje coraz więcej wyróżnień i tytułów. Te tytuły stają się coraz cięższe, dłuższe i większe, ale tylko tytuły, bo człowieczeństwo tym samym staje się coraz lżejsze, krótsze i mniejsze. W końcu nadchodzi moment, w którym zostają tylko certyfikaty, a człowiek znika. Najpierw człowiek nosi certyfikaty, a później certyfikaty niosą człowieka. Taki człowiek od dawna już nie żyje, choć wydaje się jeszcze, że się porusza, ale porusza się jak cień, martwe zombi, albo lalka voodoo.

Wielu ludzi już się budzi z tej iluzji i zaczyna żyć. Poznaje siebie by stanąć w swojej prawdzie i mocy razem z innymi. Ale system społeczny na różne sposoby stara się utrzymać człowieka w ignorancji i jednocześnie w iluzorycznym poczuciu bezpieczeństwa. To samo dotyczy prawdziwej tożsamości człowieka i jego mocy. Struktura społeczna nie chce żeby człowiek był mądry, bo jego rozwój i doskonałość jest zagrożeniem dla istnienia kryminalnego systemu opresji i wyzysku. Jeśli ludzie są mądrzy – nie da się ich wykorzystywać. Jeśli są inteligentni – nie można ich ujarzmiać i zniewalać. Nie można ich zmuszać do mechanicznego, bezrozumnego życia. Do życia jak roboty. Ludzie mądrzy bronią swoich niezbywalnych praw, trwają przy swojej indywidualności i rozprzestrzeniają sprzeciw wobec niewolniczego sposobu życia oraz roztaczają powiew życiowej wolności i nieograniczonej ekspresji. Są jak płonący ogień prawdy.

Wolność pojawia się wraz z mądrością wewnętrzną. One są nierozłączne, ale żadne społeczeństwo oparte na hipokryzji i manipulacji nie chce, aby ludzie byli wolni albo mądrzy. Komunistyczne społeczeństwo, kapitalistyczne społeczeństwo, faszystowskie społeczeństwo, demokratyczne społeczeństwo, religijne społeczeństwo – żadne społeczeństwo nie lubi, aby ludzie używali swojej własnej inteligencji i mądrości, swojego własnego, wewnętrznego połączenia z pierwotnym źródłem wszystkiego i potencjału swojej boskości i mocy ponieważ, gdy tylko odkrywają prawdę o sobie i zaczynają żyć z nią w zgodzie stają się niebezpieczni dla pasożytniczego i jednocześnie niewolniczego systemu, dla jego nieobliczalnej i nieokiełznanej zachłanności, pozbawionej jakiejkolwiek empatii i hamulców.

Ludzie prawi są niebezpieczni dla establiszmentu i samozwańczych, kryminalnych elit. Niebezpieczni dla tych, którzy bezczelnie roszczą sobie prawo władania innymi. Niebezpieczni dla zagrabionych zasobów i ich pirackich, samozwańczych właścicieli. Niebezpieczni dla wszelkiego rodzaju opresji, wyzysku, ucisku. Niebezpieczni dla kościołów, świątyń i miejsc kultu, których jedynym celem jest eksploatacja zdezorientowanych i zniewolonych istot ludzkich, traktowanych jak czyjaś własność, hodowla albo zasoby surowców i energii. Mądrzy ludzie stojąc we własnej, przyrodzonej prawdzie są niebezpieczni dla państw i niebezpieczni dla narodów.


Wersja wideo:

X