Zgodnie z definicją Black’s Law Dictionary – jest to międzynarodowy słownik pojęć prawniczych – czytamy: człowiek (homo) to pojęcie naturalne; osoba (persona) odnosi się do definicji według prawa cywilnego.

W słowniku prawniczym Bouviera czytamy: „Chociaż człowiek i osoba są w gramatyce synonimami, w prawie mają inną konotację”. Podmiotem prawa bożego jest człowiek. Tytułem prawnym podmiotu podporządkowanego jest osoba (istota) ludzka.

„CZŁOWIEK [od tłumacza: ISTOTA LUDZKA]: z języka łacińskiego ’humanus’: to 'mniejszy/gorszy mężczyzna lub kobieta zdefiniowany/zdefiniowana prawnie jako zwierzę i/lub potwór w odróżnieniu od starożytnego (przed-watykańskiego), rzymskiego terminu homo: człowiek. Fundamentalną fikcję prawną opisano w XIV wieku — to jest pojęcie gorszego mężczyzny lub kobiety jako zwierzęcia (zgodnie z definicją dekretu papieskiego), a zatem nie podlegającego prawom wolnych ludzi, ale prawom własności. Decyzja o stworzeniu drugiego słowa dla homo (człowieka), oznaczającego gorszego 'zwierzęcego’ człowieka, była kluczowa dla prawnego wdrożenia watykańskiego, globalnego handlu niewolnikami poczynając od XIV wieku – aby przezwyciężyć kwestie legalności i moralności watykańskiego handlu niewolnikami. Dlatego też nieochrzczone, rdzenne populacje zostały prawnie zdefiniowane jako ’human’ – a więc zwierzęta [od tłumacza: hodowlane]. Z prawnego punktu widzenia imię człowieka musi być zawsze pisane WIELKIMI LITERAMI, aby identyfikować tę jednostkę jako własność, jako odrębną od wolnego człowieka.” — Były jezuita ks. Frank O’Collins 2005.


Przeczytaj także: Deklaracja Praw Człowieka ONZ – nie dla człowieka


RSS Feed