Im dłużej żyję na tej planecie stąpając po swej ścieżce, którą wybrałem, lecz nie zawsze samemu o niej decydowałem, doświadczając rzeczy przeróżnych i zawsze używając mechanizmu zwieńczenia, wyrabiam w sobie coraz klarowniejszą wewnętrzną pewność, że cel swój nie tylko z pragnienia, ale i z przymusu ziemskich uwarunkowań widzieć muszę jasno i wyraźnie. Postawa ma wykształciła się i wynika bezpośrednio z doświadczeń czasów minionych i zaprzeszlych. Dlatego też nie pozwalam sobie nigdy na jego zaciemnienie nawet.

W razie różnych perypetii i ludzkich pobłądzeń wciąż i niestrudzenie wewnętrzna busola wyprowadza mnie na me własne ślady. A dalej, to już wiem co mam robić.

Kategoryczność takiego podejścia wypływa ściśle z kruchości mego pojazdu poddanemu tak wielu nieodwracalnym czynnikom jak chociażby czas. Jest to dla mnie fakt bezsporny, gdy widzę się kompletnym w tejże chwili. Nie ma mnie jeszcze tam, gdzie osiądę w samopoznaniu więc nie maluję sobie swego obrazu, który wynika li tylko z wyobraźni i życzeń. Choć są przeczucia, których nie bagatelizuję, a one z kolei są ściśle sprzężone z automatycznym samonaprowadzającym pilotem wewnętrznej busoli.

W tej uświęconej przestrzeni ogrodu mego widzę zawsze swój cel jasny i wyraźny jak słońce, które zawsze świeci. Widzę go niczem Gwiazda Polarna boskiego drogowskazu.

Wszyscy wy, którzy w zadufaniu niewiedzy swej, z ignorancji swojej, lub nieświadomej czy celowej woli czynów haniebnych urągających celowi, który jasno i wspólnie obraliśmy, a najsampierw każdy z nas z osobna, próbujecie go wykoślawić, zdyskredytować, ośmieszyć, lub chociażby rozmyć, stajecie się intruzami wnoszącymi intelektualne błoto buciorami, których podeszwa nigdy nie dotknęłała szczerych ścieżek, ni serdecznych nawet.

Pragniesz być może tylko nas odwiedzić? Nie ma sprawy.

Zdejmij buty i wejdź na boso. Poczuj realną Ziemię po której stąpamy, drugiego człowieka w kreacji- takim jakim jest, lecz zawsze działającego ku samopoznaniu. Cały nasz zamysł jest po to, aby cię wesprzeć życzliwie, zatem zastanów się co w rękach dzierżysz i w sercu wnosisz. To również możesz zostawić przy butach.

Kreuj piękno aż ono cię otoczy, a połączeni pasją ową z radością cię wesprzemy. I ani się obejrzysz, gdy zapomnisz o pozostawionym niewygodnym bagażu zanim świadomie postawiłeś pierwszy raz stopę żywego wolnego człowieka na Ziemi, prawdziwej Ziemi.

Idź w pokoju i stwarzaj.

X