Wkrótce koniec medycyny naturalnej (już się zaczął)!

Drogi przyjacielu, to jest ważny czas. Od czasu pandemii Big Pharma zyskała poczesne miejsce u zachodnich rządów. I uwierz mi, nie poprzestaną na tym. Wraz z rosnącą nieufnością ludzi do przemysłowych terapii farmaceutycznych, Big Pharma staje do walki o przejęcie całkowitej kontroli nad naszym zdrowiem. Dziś to medycyna naturalna jest zagrożona wyginięciem! Ich diaboliczny projekt rozpoczął się już w Nowej Zelandii.

I po raz kolejny uzasadniają to w imię naszego bezpieczeństwa! Więcej regulacji i więcej kontroli ze strony rządu oznacza mniejszy wybór dla nas, ludzi. Ale w Nowej Zelandii szaleństwo sięga znacznie dalej.

W proponowanej ustawie nie tylko chcą zakazać stosowania naturalnych produktów niezatwierdzonych przez rząd… Chcą zakazać obywatelom przygotowywania własnych, naturalnych środków leczniczych!

Tak, chcą nawet zakazać nieuregulowanej, naturalnej herbaty. I nałożyć do 50 000 $ grzywny na tych, którzy nie przestrzegają tych nowych zasad.

„[Projekt ustawy 324-1] czyni nielegalnym, bez licencji, przygotowywanie, udostępnianie lub podawanie czegokolwiek, co nie jest promowane jako 'żywność’, wykonanego z roślin, witamin, minerałów lub jakiegokolwiek innego naturalnego elementu” – pisze NZ Food Security o projekcie ustawy.”

Koniec z domową herbatą rumiankową na lepszy sen. Zakaz praktykowania tradycyjnej medycyny maoryskiej bez zgody rządu. Koniec z domowym olejkiem Manuka, który należy nakładać na skaleczenia. Koniec z babcinymi remediami z ogródka z ziołami. Wszystko to bez licencji ma zniknąć, bo jak nie, to ryzykujesz ogromne grzywny i ewentualnie karę więzienia. To szaleństwo, powiesz?

Zwłaszcza, że według dr Guy’a Hatcharda, międzynarodowego orędownika bezpieczeństwa żywności i medycyny naturalnej oraz byłego pracownika kadry wyższej firmy Genetic ID (obecnie znanej jako FoodChain ID) zajmującej się testowaniem żywności, nie ma dowodów na to, że przy obecnych regulacjach produkty naturalne szkodzą ludziom.

Tak właśnie dzieje się w Nowej Zelandii. I zaczęło się w Kanadzie od ustawy C-51. A Europa próbuje też zakazać olejków eterycznych z lawendy, tymianku, rozmarynu. Jeśli nic nie zrobimy, to tylko kwestia czasu, zanim przejmą całkowitą kontrolę nad tym, co spożywamy. Podczas gdy decydowanie o tym co jemy jest niezbywalnym prawem człowieka!

Dbaj o siebie,

Bertrand Rochedy
Autor
„Recueil des Remèdes Oubliés”
Redaktor magazynu
Pleine Santé